Maciej Samcik krytykuje Stan Darmowy w Play Fresh
Marzec 9, 2010 O wszystkim, Technologie, Telekomunikacja

Jestem stałym czytelnikiem Wyborczej.biz i bardzo podoba mi się cykl felietonów “Prześwietlamy reklamy” Macieja Samcika. Do tej pory były to felietony przemyślane i bardzo fachowe. Ale w ostatnim felietonie Pan Maciej trochę minął się z prawdą, lub przyjął dziwny tok rozumowania, co wywołało słuszną burzę na oficjalnym i nieoficjalnym blogu Play.
Przyjęło się, że coś “darmowe” jest darmowe tylko w połowie. Czyli – dostaniesz coś za darmo w zamian za określoną akcję. Czyli to taka “darmowość” względna. Ale moim zdaniem akurat w tym przykładzie jest to obopólna korzyść. Dlaczego?
Wpisujesz kod, aktywują Ci promocję, doładowujesz 30 zł i masz do Play za darmo na 30 dni. Te 30 zł nie przepada Ci jednak, możesz wykorzystać je na inne usługi/pakiety i dostajesz jeszcze 1000 smsów do wszystkich za darmo.
Oznacza to mniej więcej tyle, że stan jest rzeczywiście darmowy, ale obwarowany dodatkowymi kosztami, które jednak nie przepadają.
Podam przykład w Tesco – 3 w cenie 2. Ten trzeci jest darmowy, jeśli go weźmiesz, ale tylko wtedy jak weźmiesz też pozostałe 2.
Panie Maćku. Te rozmowy naprawdę są za darmo, stan konta nie zmniejsza się a jak ktoś i tak co miesiąc doładowywał za 30 zł to nic nie dokłada do tego interesu!
